Metoda na studenta

Metoda na studenta

Miałem pisać zupełnie o czym innym, ale ostatni wysyp „studenckich” zapytań skłonił mnie do napisania krótkiego komentarza

Często w swojej działalności spotykamy się z ciekawymi zapytaniami o domeny i ich ceny. Bardzo popularna jest metoda „na studenta”, kiedy to potencjalnie zainteresowany kupiec pisze, ze jest studentem i w związku z tym nie może wydać nie więcej niż kilkaset/kilkadziesiąt złoty za domenę. Bardzo często takie oferty i informacje pojawiają się dla zapytań o domeny dobre i bardzo dobre.

Oczywiście pewnie zdarza się, że zainteresowany faktycznie jest studentem, ale nie świadczy to najlepiej o naszej „młodzieży”, która powinna być bardziej świadoma wartości domen oraz zdawać sobie sprawę, że biznes domenowy to nie akcja charytatywna. Nie zdarzyło mi się też, by tenże student, który potrzebuje domeny „do projektu” był zainteresowany dzierżawą, która przecież powinna być idealną formą wynajęcia domeny na projekt pod zaliczenie

Niestety z własnego i innych domainerów doświadczenia wynika, że owi „studenci” to często przedstawiciele firm, które próbują za bezcen pozyskać dobre domeny licząc na litość i nieświadomość sprzedających

Panie i Panowie mam zatem prośbę: dajcie sobie spokój z takimi zapytaniami. Skuteczność zapewne bliska zeru i spada, a „smród” potem – w przypadku wykrycia, kto stoi za owym „studentem” – ciągnie się za firmą długo w branży domeniarskiej.

I apel do pawdziwych studentów – jeżeli potrzebujecie domeny dla konkretnego projektu, zaliczenia na uczelni  korzystajcie z coraz częściej oferowanej formy dzierżawy domeny



5 komentarzy do “Metoda na studenta”

  1. temat na czasie biorac pod uwage ostatnie opisy na di.pl z ofert sprzedazy :) ale przeciez wiekszosc z nas kiedys byla studentami :) jakbym sie wtedy domenami zainteresowal echh :)

  2. dAREuS pisze:

    A zdarzyło Ci się wykryć takiego „studenta” kiedyś?

  3. bartek pisze:

    zdarzyło :) czasem ten „student” ma takiego samego maila do innych działań w sieci, a czasem ten student już od kogoś kupił domenę tą metodą. A wieści wśród domainerkiej braci szybko się rozchodza, tym bardziej, jak zakupiona domena za jakiś czas wskazuje faktycznego abonenta ;)

    jak to mówią: „kłamstwo ma krókie nogi”

  4. eimi pisze:

    Nie rozumiem, po co studentowi domena. Czy projekt aplikacji webowej uruchomiony pod – bo ja wiem – webapp414.biz jest gorszy od projektu uruchomionego pod aplikacjawebowa.pl?

  5. johny pisze:

    Nie rozumiem, po co studentowi domena.

Napisz komentarz